Kolejne zwycięstwo piłkarzy Łukasza Surmy

Data publikacji: 2019-05-04 [16:45]

W ramach 28 kolejki III ligi w grupie południowo wschodniej piłkarze Soły gościli w sobotę na własnym obiekcie zespół Avia Świdnik. Goście to drużyna, która w ostatnich trzech spotkaniach zdobyła pięć punktów, natomiast solarze przystąpili do ligowego pojedynku z trzema zwycięstwami na koncie (ostatnie trzy spotkania).

Obie drużyny weszły w spotkanie bez większego” sportowego szaleństwa” wymieniając często  piłkę z zachowaniem bezpiecznej pozycji.  Pierwszą, groźną sytuację stworzyli świdniczanie. Po rzucie rożnym piłkę do siatki próbował wepchnąć Sebastian Dziedzic, jednak ta z linii bramki wybita została przez Szelonga. W odpowiedzi solarze ruszyli kilkakrotnie z kontrą, jednak brak dokładności po stronie biało czerwonych  nie zmieniła wyniku meczu. Dośrodkowanie Kamila Witkowskiego oraz Daniela Ferugi pozostawiało wiele do życzenia. Szczęścia nie miał także Eryk Ceglarz, który najpierw ” wjeżdżał z piłką” do bramki gości a później brakło mu kilkunastu centymetrów na lewym słupku by sięgnąć  futbolówkę.

W 26 minucie, po stałym fragmencie gry ( rzut rożny),  po dobitce  pierwszą bramkę w wiosennej rundzie dla żółto niebieskich zdobył Sebastian Dziedzic. W zamieszaniu pod bramką po wybiciu przez Szelonga skierował piłkę do siatki.

„Stworzyliśmy w pierwszej części meczu dwie, trzy sytuacje po której bramka nie padła. Zdobyliśmy tylko jednego gola i uważam, że wyglądało to całkiem nieźle. W drugiej połowie błędy indywidualne moich zawodników, które na tym poziomie są niedopuszczalne sprawiły że przegraliśmy to spotkanie” – tak podsumował po meczu grę swoich podopiecznych Tomasz Bednaruk.

Po zmianie stron swój kolejny w tym spotkaniu slalom pod bramką wreszcie zdołał wykończyć Ceglarz. W 62 minucie „Cegła” uderzył z ostrego kąta. Piotrowski aż złapał się za głowę, bowiem futbolówka przeleciała  tuż obok niego, a na linii bramki stał dodatkowo jeszcze jeden ze stoperów gości. Kilka minut później Mateusz Szela z linii pola karnego przyłożył i celnym trafieniem doprowadził solarzy do objęcia prowadzenia w spotkaniu. Na dziesięć minut przed zakończeniem meczu prowadzenie oświęcimian mogło być powiększone o kolejną bramkę.  Po rzucie rożnym wykonanym przez Ferugę futbolówka przeleciała nisko przez całą długość pola karnego, jednak żaden z solarzy nie zdołał jej dosięgnąć.

Biało czerwoni po nieco słabszej pierwszej połowie zachowali „zimną krew”, natomiast kolejna bramka – jak przyznał trener Łukasz Surma to była tylko kwestia czasu:

„Czułem że ta bramka wisi w powietrzu, bo przeciwnik został  wyprowadzony z równowagi. W drugiej części meczu zmieniliśmy kilku zawodników, którzy w tych małych przestrzeniach są bardzo ruchliwi. Goście wyszli do moich zawodników, zaczęli popełniać błędy zostawiając „dziury” na boisko w które wbiegali moi piłkarze. Bardzo cieszy mnie to, że potrafiliśmy odwrócić losy spotkania” – podkreślił po meczu szkoleniowiec Soły Łukasz Surma

 

 

Soła Oświęcim – Avia Świdnik: 0:1 (2:1)

Bramki:26’ Dziedzic -   62’ Ceglarz, 69’ Szela

Soła: Szelong, Kasolik, Witkowski (46’ Jaworek), Szymczak (46’ Rogala), Rutkowski, Wójcik (46’ Szela), Ceglarz (90’ Pieprzyca), Wyjadłowski, Feruga, Chowaniec, Duda

Avia: Piotrowski, Kuliga (85’ Strug), Dwórzyński, Darmochwał (77’ Białek), Mroczek, Głaz, Maluga, Dziedzic, Mykytyn, Prędota, Plesz 


2019-05-25 [17:00] Następny mecz
vs
Wisła Puławy
 
Soła Oświęcim
00
00
00
00
dni
godziny
minuty
sekundy
2019-05-18 [17:00] Poprzedni mecz
vs
Soła Oświęcim
 
Podlasie Biała Podlaska
0
:
2

Nowości

Galeria: Turniej Orlika
Galeria: Soła - Podlasie (0:2)
Galeria: Soła - Fablok (2:5) (Młodziki)