Kolejny słaby mecz w wykonaniu piłkarzy Soły

Data publikacji: 2018-09-15 [21:42]

Drużyna Soły po raz kolejny musiała opuścić boisko bez punktów. W ubiegłym tygodniu ekipa Wojtka Skrzypka wysoko przegrała z NKP Podhale Nowy Targ, tym razem zagrała – jak przyznaje szkoleniowiec – najgorszy mecz od początku sezonu.

Naprzeciw biało czerwonym stanęli zawodnicy LKS Wólczanka Wola Pełkińska, którzy po dzisiejszym spotkaniu odbili się z najniższej pozycji w tabeli.

Po dziesięciu minutach meczu zapowiadało się dość obiecująco. Michał Szewczyk z rzutu wolnego  uderzył piłkę na krótki słupek, którą w wielkim trudem zdołał wybronić golkiper gości.

Zawodnicy Soły tracili piłkę na własne życzenie. Zmarnowali kilka akcji głównie poprzez niecelne zgrania futbolówki.   Wiele strat po stronie gospodarzy nastąpiło po długich, niedokładnych podaniach.W 32. minucie Arkadiusz Chlebowski wybił piłkę wprost pod nogi Geronimo Viscovicha, ten z kolei zmarnował dobrą okazję do otwarcia wyniku nie trafiając z kilku metrów.

Pod koniec pierwszej połowy kapitan Solarzy częściowo  zrehabilitował się  wybijając piłkę z linii bramkowej przy której zrobiło się dość tłoczno po groźnej akcji  przyjezdnych.

Jako jeden z nielicznych w tym spotkaniu bliski zdobycia gola dla Soły był Adrian Wójcik, który na lewym skrzydle ograł stoperów i uderzył trafiając w boczną siatkę bramki Tomasza Siryka.

Z dobrej strony zaprezentował się Kacper Mioduszewski. W starciu z Dorianem Buczkiem wykazał się dobrą interwencją broniąc strzału z kilku metrów.

 W kolejnych minutach robiło się coraz bardziej nerwowo, a  goście śmielej atakowali. Po jednym z szybkich ataków  w polu karnym za zagranie ręką  czerwony kartonik obejrzał Michał Rutkowski. Na szczęście dla gospodarzy kolejna dobra interwencja Mioduszewskiego, który wyczuł intecje strzelca, pozwoliła uniknąć strat po rzucie karnym.

Po wejściu Pawła Rogali w 62.minucie gospodarze nieco podkręcili tempo. Właśnie ten zawodnik uderzył z przedpola na bramkę Siryka, jednak piłka potoczyła się obok słupka.

Na osiem minut przed zakończeniem meczu Krzysztof Pieluch po otrzymaniu długiego podania i gapiostwie obrońców gospodarzy trafił między słupki bramki strzeżonej przez Mioduszewskiego i jako jedyny  w tym spotkaniu wpisał się na listę strzelców.

Trener Skrzypek tuż po spotkaniu przyznał: „Nie potrzeba pomagać takim drużynom jak Wólczanka. Zespół ma kilku doświadczonych zawodników, szczególnie dwóch silnych napastników, którzy dawali z przodu jakość. Natomiast sędzia dał się nabrać, nie odgwizdał faulu, poszła akcja, czerwona kartka i rzut karny. Mamy skład jaki mamy i musimy sobie z tym radzićPiłkarsko zagraliśmy dzisiaj najsłabszy mecz, może zbyt mocno dostosowaliśmy się do przeciwnika. Być może chłopaki za bardzo chcieli się zrehabilitować po ostatniej porażce w Nowym Targu”.

 

Soła Oświęcim – Wólczanka Wólka Pełkińska 0:1 (0:0)

Bramki: 80’ Pietluch

Soła Oświęcim: Mioduszewski , Chowaniec, Rutkowski, Duda, Kowalczyk, Ceglarz (64’ Rogala), Szymczak (85’ Nowak), Szela (46’ Skrzypniak,) Chlebowski (69’ Stankiewicz), Szewczyk – Wójcik (85’ Pilch).

 Wólczanka: Siryk , Korodylski, Kocur (30’ Hajduk), Szewc, Viskovicz, Gwóźdź, Pietluch, Mianowany,, Zygmunt, Wron, a Buczek (89’ Słysz). 

 

 


2018-10-28 [15:00] Następny mecz
vs
Podlasie Biała Podlaska
 
Soła Oświęcim
00
00
00
00
dni
godziny
minuty
sekundy
2018-10-20 [15:00] Poprzedni mecz
vs
Soła Oświęcim
 
Spartakus Aureus Daleszyce
1
:
0

Nowości

Galeria: Soła - Spartakus (1:0)
Galeria: Soła - Podhale (2:1) (MLJM)
Galeria: Soła - Siersza (1:2) (Trampkarz...