Lider rundy jesiennej poza zasięgiem piłkarzy Soły

Data publikacji: 2018-11-18 [00:47]

Zawodnicy Soły Oświęcim przystępując  do ostatniego ligowego meczu z Hutnikiem Kraków - Nowa Huta mieli świadomość, iż pozostaną w strefie spadkowej przynajmniej do rundy wiosennej bez względu na wynik spotkania.

Inaczej było jednak  w drużynie gości, którzy wiedzieli, iż wygrywając  pojedynek w Oświęcimiu  mogliby się pokusić o najwyższe cele na półmetku sezonu, choć musiały ku temu sprzyjać również inne warunki  ( remis w meczu Podhale Nowy Targ – Stal Rzeszów).

Optymistyczny scenariusz dla krakowian spełnił się w sobotnim pojedynku na Przecznej.

Zespół Łukasza Surmy  pomimo fatalnego, przedostatniego miejsca w tabeli  przystąpił do meczu z Hutnikiem Kraków gając jak równy z równym,  chociaż wynik spotkania już po 30. minutach gry zobrazował miejsce w tabeli obu drużyn.

Pierwsze minuty ostatniej kolejki w Oświęcimiu to wymiana podań, w których to gospodarze wystąpili w roli atakujących, natomiast goście posiłkowali się głównie  szybkimi kontratakami. I właśnie jeden z takich ataków już w 6. minucie przyniósł pierwszego gola dla Hutnika.

Po szybkim wejściu z piłką z prawej strony boiska wzdłuż linii pola karnego Mateusz Reczulski idealnie zagrał do kapitana gości –  Krzysztofa Swiątka, który przyłożył nogę na pustą bramkę Kacpra Mioduszewskiego otwierając wynik meczu.  

Ten sam zawodnik kilkanaście minut później wykorzystał potknięcie Kamila Kuczaka i trafił  po raz drugi do bramki oświęcimian.

Podopieczni Leszka Janiczaka nie zamierzali zwalniać tempa i w 28. minucie po „wrzutce” z rzutu wolnego do piłki wyskoczył Dariusz Gawęcki, który zdołał skierować futbolówkę do siatki Mioduszewskiego.

Przegrywając trzema bramkami biało czerwoni nie mieli  łatwego zadania. Gra wyraźnie nie układała się oświęcimianom. Pomimo tego na trzy minuty przed gwizdkiem do szatni Kamil Kuczak dostrzegł wbiegającego Adriana Wójcika i posłał do niego futbolówkę, którą Wójcik przełożył na prawą nogę i umieścił tuż pod porzeczką Mateusza Zająca.

Bardzo szkoda kolejnych akcji, bowiem jeszcze w pierwszej części meczu Eryk Ceglarz mógł pokusić się o bramkę kontaktową, która być może zmieniłaby  dalszy obraz spotkania. Ceglarz prawą stroną w sytuacji sam na sam z golkiperem gości uderzał z szesnastego metra jednak piłka przeleciała tuż obok słupka.

Po raz kolejny niewykorzystana okazja przy stanie 1:3 mogła odmienić losy tego meczu. Swoją szansę na gola zmarnował także Kamil Kuczak . Sytuacja bardzo podobna do tej z udziałem Ceglarza, jednak tym razem strzał był na tyle słaby, że Zając nie miał problemu z jego wybronieniem.

W 67. minucie do siatki Mioduszewskiego trafił Hubert Pachowicz, który strzałem z bliskiej odległości  powiększył prowadzenie gości zamykając wynik meczu.

Drużyna Hutnika dzięki zdobyczy trzypunktowej w Oświęcimiu wskoczyła na fotel lidera III ligi i pozostanie w nim co najmniej do wiosny.

Soła Oświęcim – Hutnik Kraków 1:4 (1:3)

Bramki:  6’,  23’  Świątek, 28’ Gawęcki, 42’ Wójcik, 67’ Pachowicz

Soła: Mioduszewski ,  Skrzypniak, Chowaniec, Kowalczyk, Rutkowski ,  Ceglarz (80’ Gaudyn), Szymczak (6’ Szela), Kuczak, Rogala (5’3 Skiba), Wójcik,  Stankiewicz.

 Hutnik: Zając,  Ptak (6’2 Kołodziej), Jaklik, Kędziora, Antoniak ,  Reczulski, Świątek, Gawęcki (72’ Broda), Bienias (8’1 Leśniak), Marszalik (46’ Linca),  Kotwica (46’ Pachowicz).


Brak poprzedniego lub ostatniego meczu.

Nowości

Galeria: Soła - Hutnik (1:4)
Galeria: Soła - Spartakus (1:0)
Galeria: Soła - Podhale (2:1) (MLJM)