Podział punktów na Przecznej

Data publikacji: 2018-09-29 [17:52]

Biało czerwoni w bezpośrednich pojedynkach z drużyną z  Radzynia Podlaskiego trzykrotnie remisowali notując wynik 1:1. W sezonie 2016/2017 wygrali natomiast jedno domowe spotkanie  2:1.

W sobotnim meczu podopieczni Wojtka Skrzypka po raz drugi bliscy byli osiągnięcia rezultatu  z 2016 roku. Nikt jednak nie przypuszczał, że w obliczu rywalizacji z zespołem biało zielonych zarówno piłkarze jak i sami kibice będą świadkami tak wielu emocji w tym spotkaniu.

Mecz na Przecznej odważnie rozpoczęli oświęcimianie. Jednak po dziesięciu minutach gry Kacper Mioduszewski musiał interweniować i wybił piłkę, która na szczęście dla gości trafiła wprost pod nogi Przemysława Ilczuka co dało prowadzenie ekipie przyjezdnych.  

 Dwukrotną szansę na bramkę miał Mateusz Duda, który na początku meczu uderzył tuż nad spojeniem bramki Roberta Nowackiego. Duda w sobotnim meczu  udowodnił swoją dobrą dyspozycję  zarówno w ataku jak i  defensywie. Świetnie interweniował wybijając piłkę z linii bramkowej Mioduszewskiego.  Następnie uderzył z przedpola trafiając w słupek gdzie odbitą piłkę Adrian Wójcik posłał do siatki golkipera z Radzynia. 

Jeszcze przed gwizdkiem do szatni  Eryk Ceglarz rozpędzony prawą stroną boiska wdarł się na pole karne, gdzie ograł dwóch stoperów i posłał futbolówkę do siatki Nowackiego odwracając losy tego spotkania.

Kolejnym zawodnikiem, który z pewnością zasłużył na pochwałę był Paweł Rogala, który bardzo ambitnie grał  w pierwszej połowie meczu (zmieniony po 45 minutach przez Kamila Kuczaka). W środkowej części boiska  Rogala kilkakrotnie wypatrzył kolegów inicjując kolejne ataki na bramkę podopiecznych Rafała Borysiuka.

 Gdyby nie brak skuteczności w rozgrywaniu futbolówką można byłoby ten mecz uznać za jeden z ciekawszych w tym sezonie.  Nie można odmówić woli walki oświęcimianom, szczególnie w pierwszej części meczu jednak po raz kolejny na boisku triumfuje brak precyzji  przy rozgrywaniu piłki.

Po zmianie stron świetnym sprintem przez niemal połowę boiska  popisał się Michał Szewczyk, który zdecydował się na podanie do Ceglarza. Ten z kolei wrzucił futbolówkę Wójcikowi, który posłał piłkę na krótki róg gdzie interweniował golkiper  biało zielonych.

 W kolejnych minutach  mogliśmy zobaczyć „scenariusz z poprzednich spotkań” –  czyli nieco wolniejsze  tempo w drugiej części meczu. Goście bardzo ambitnie przystąpili do kontrataków w ostatnich kilkunastu minutach spotkania. Sędziowanie w tym pojedynku ( jak zgodnie podkreślili obaj trenerzy) skutkowało  krzywdzącymi decyzjami w kierunku obu drużyn. W efekcie faulu w 79. minucie  i powstałego przy tym zamieszaniu sędzia  pokazał  dwie żółte kartki, które  powędrowały na konto piłkarzy obu drużyn, natomiast czerwony kartonik w konsekwencji drugiej żółtej kartki obejrzał obrońca Soły Michał Rutkowski.

Po tym wydarzeniu goście nerwowo przystąpili do ataku na bramkę Mioduszewskiego.  Ekipa Soły skutecznie broniła się niemal do końca meczu. Tuż przed zakończeniem konfrontacji, w 92.minucie   piłkę wzdłuż linii bramkowej otrzymał Karol Rycaj, który trafił do bramki i tym samym ustanowił podział punktów w tym spotkaniu.

 

 

Jak przyznał po meczu szkoleniowiec gości: „…zostaliśmy bardzo skrzywdzeni. To spotkanie to był jeden wielki chaos. Chciałbym pogratulować gospodarzom, to był ciężki mecz i uważam, że ten remis to zasłużony wynik tym bardziej, że strzeliliśmy bramkę w ostatniej minucie meczu”.

Trener Skrzypek przyznał rację Rafałowi Borysiukowi w kwestii sędziowania drugiej części meczu:

 „ Zgadzam się z trenerem gości, sędzia w drugiej połowie nieco się pogubił. Muszę się przyznać, że popełniłem błąd ściągając Pawła Rogalę. Myślałem, że przesunięcie Szewczyka do środka bardziej uspokoi i przyspieszy grę.  Liczyłem na to że rywal zechce się odkryć w drugiej połowie. Wydawało się, że jesteśmy w stanie strzelić w drugiej części meczu  trzecią bramkę. Tak się nie stało. W drugiej połowie to nie była ta sama drużyna. Po tym spotkaniu pozostał bardzo duży niedosyt.

 

Soła Oświęcim – Orlęta Radzyń Podlaski: 2:2 (2:1)

Bramki: 10’ Ilczuk, 29’ Wójcik,  35’ Celarz, 90+ Rycaj.

Kartki: 27’ Rutkowski, 41’ Sułek, 68’ Kursa, 79’ Rycaj, 79’ Rutkowski (cz.k.), 79’ Mioduszewski, 86’ Wojczuk, 90+ Stankiewicz

 

Soła Oświęcim: Mioduszewski, Szewczyk (64’ Stankiewicz), Skrzypniak, Wójcik (84’ Szela), Rutkowski, Duda, Rogala (46’ Kuczak), Szymczak, Ceglarz, Chowaniec, Kowalczyk

Orlęta Radzyń Podlaski: Nowacki, Szymala (90’ Lipiński), Kursa, Ciborowski, Wojczuk, Ilczuk, Kaganek (58’ Kalita), Rycaj, Korolczuk (70’ Yuriy), Panufnik, Sułek


2018-11-17 [14:00] Następny mecz
vs
Soła Oświęcim
 
Hutnik Kraków
00
00
00
00
dni
godziny
minuty
sekundy
2018-11-10 [13:00] Poprzedni mecz
vs
Czarni Połaniec
 
Soła Oświęcim
2
:
1

Nowości

Galeria: Soła - Spartakus (1:0)
Galeria: Soła - Podhale (2:1) (MLJM)
Galeria: Soła - Siersza (1:2) (Trampkarz...