Soła zdeklasowała rywala

Data publikacji: 2017-10-01 [12:17]

Motor to klub, w którego działacze otwarcie mówili, o tym, że powalczą o awans do II ligi. W zespole z Oświęcimia panuje spokojniejsza atmosfera.

W sobotnim spotkaniu Soła była zdecydowanie lepsza od przeciwnika. Gospodarze nie popełniali zbyt wielu błędów, grali piłką i bezwzględnie wykorzystywali złą taktykę Motoru.

Wynik otworzył już w 3. minucie Cygnar. Zawodnik dobrze zachował się w zamieszaniu podbramkowym po podaniu Hałgasa. W pierwszych minutach mogło paść więcej bramek. Przed bramką okazję strzelecką miał Knapik. Zdaniem kibiców był faulowany w polu karnym, ale sędzia nie zgodził się z tą opinią. Po bramce Knapik w sytuacji sam na sam trafił w boczną siatkę.

Soła kontynuowała dobrą grę. W 36. minucie gospodarze przeprowadzili akcję lewym skrzydłem. Hałgas wszedł z piłką do środka i oddał strzał na prawy róg bramki. Futbolówka odbiła się od słupka i wpadła do siatki. To nie był koniec popisu skuteczności biało - czerwonych.

W 42. minucie rzut wolny z prawego skrzydła wykonał Cygnar, a gola głową zdobył Drzymont. W. 45 minucie Gleń oddał bardzo ładny strzał sprzed pola karnego. Piłka wpadło "w samo okienko". To jedna z tych bramek, które ogląda się z przyjemnością.

W drugiej połowie gospodarze kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. Zawodnicy Motoru próbowali podjąć walkę, jednak nie stwarzali zagrożenia. Wyjątkiem był strzał Oziemczuka w 62. minucie.

W 70. minucie po składnej akcji Soły uderzył Hałgas. Bramkarz jednak obronił. Dwie minuty później Szewczyk wymanewrował dwóch rywali i oddał niezbyt silny, ale za to skuteczny strzał po ziemi. Piłka wpadła do siatki przy lewym słupku. W 78. minucie Cygnar pokonał bramkarza strzałem z pola karnego.

Tak grającą Sołę jej kibice chcieliby na pewno oglądać częściej.

- To wynik „z kosmosu”. Takie coś nie zdarza się zbyt często. Ja nie przypominam sobie, bym odniósł kiedyś taką porażkę jako trener. Soła wygrała wykorzystując proste środki. My zagraliśmy źle taktycznie. Jednym z naszych błędów było to, że graliśmy zbyt wysoko, co wykorzystał przeciwnik. Jego akcję po prostopadłych podaniach były dziś bardzo dobre. My musimy teraz jak najszybciej się podnieść i nadal walczyć o awans - powiedział Marcin Sasal, trener Motoru Lublin.

- Dziękuję zawodnikom za walkę i za miły prezent. Graliśmy dobrze, wypunktowaliśmy rywala i byliśmy dobrze poukładani. Kibice obejrzeli ciekawe akcje i ładne bramki. Urwaliśmy punkty kandydatowi do awansu. Wynik pójdzie w Polskę. My jednak jesteśmy spokojni. Naszym celem jest dobrze zaprezentować się w kolejnym meczu - powiedział Sebastian Stemplewski, trener Soły Oświęcim.

Sobota 30 września Soła Oświęcim -  Motor Lublin 6:0 (4:0)
Bramki:
1:0 Cygnar (3.). 2:0 Hałgas (36.), 3:0 Drzymont (42.), 4:0 Gleń (45.). 5:0 Szewczyk (72.), 6:0 Cygnar (78.)

Składy:
Soła Oświęcim:
Gargasz, Kasolik, Wadas (80. Szymczak), Drzymont, Jamróz, Gleń (89. Stankiewicz), Szewczyk, Dynarek, Hałgas, Snadny (75.), Cygnar (85. Bała), Knapik (66. Czapla). Trener: Sebastian Stemplewski.

Motor Lublin: Otchenashenko, Kursa, Tymosiak, Majkowski, Słotwiński, Oziemczuk (72. Szkatuła), Tadrowski (72. Michota), Kamiński (46. Korczakowski), Gieraga, Kozban (46. Nowak), Dzięgielewski (46. Kaczmarek). Trener: Marcin Sasal.


2017-11-18 [13:00] Następny mecz
vs
Soła Oświęcim
 
Wiślanie
00
00
00
00
dni
godziny
minuty
sekundy
2017-11-12 [13:00] Poprzedni mecz
vs
Stal Rzeszów
 
Soła Oświęcim
3
:
0

Nowości

Galeria: Soła - Sandecja (2:2) (MLJS)
Galeria: Soła - Karol (6:0) (MLJM)
Wideo: Soła - Spartakus (1:3)

Wspierają nas