Wola walki nie wystarczyła...Piłkarze Soły nadal bez punktów.

Data publikacji: 2018-09-23 [10:14]

Na półmetku jesiennej rundy III ligi piłkarze Soły zmierzyli się w derbach małopolski z drużyną Wiślanie Jaśkowice.

Na boisku w Skawinie zabrakło kontuzjowanego Arkadiusza Chlebowskiego oraz pauzującego za czerwoną kartkę Michała Rutkowskiego co skomplikowało nieco szyki w defensywie.

W ofensywie natomiast sytuacji bramkowych  z pewnością solarze mieli zdecydowanie więcej niż w dwóch poprzednich meczach z Podhalem oraz Wólczanką. Jak przyznaje trener Soły: „Ostatnie pojedynki to były niewypały. Być może to moja wina bo zmieniłem troszkę ustawienie. Teraz powróciliśmy do poprzedniego schematu gry z pierwszych spotkań. Myślę, że jest to klucz do tego by przede wszystkim dobrze grać w piłkę.”

Mecz po dziesięciu minutach zapowiadał się bardzo obiecująco dla oświęcimian. W 10.minucie rzut rożny wykonał  Michał Szewczyk. Piłkę początkowo uderzył Marcin Szymczak, którego strzał obronił  Konrad Napieralski , jednak nie zdołał już wybronić dobitki Adriana Wójcika.

Przed przerwą podopieczni Wojtka Ankowskiego schodzili do szatni z remisem. Mateusz Stanek  zdołał wykorzystać moment nieuwagi gości trafiając celnie na bramkę Mioduszewskiego . Piłka odbiła się od słupka, nastepnie od  bramkarza biało czerwonych i potoczyła się do bramki.

W  drugiej połowie doskonale do piłki wyszedł Michał Szewczyk i w sytuacji sam na sam bliski był pokonania golkipera gospodarzy, który wykazał się dobrą kondycją broniąc tego uderzenia.

Kolejna dogodna sytuacja bramkowa to kombinacyjna gra biało czerwonych, po której Paweł Rogala zmierzał do pustej bramki, jednak tym razem futbolówkę w ostatniej chwili wślizgiem wybił obrońca wiślan.

Gdy wydawać już się mogło, że piłkarze Soły zdołają wywieźć punkt ze Skawiny w 81.minucie kapitan gospodarzy ustalił wynik spotkania strzelając bramkę z odległości trzydziestu kilku metrów.

Drugiego gola dla oświęcimian mógł jeszcze strzelić Wójcik po akcji  Szewczyka, który  podał wzdłuż bramki. Tym razem jednak brakło kilkunastu centymetrów by Wójcik mógł spożytkować to podanie.

„Determinacja, mobilność i komunikacja na boisku była dziś bardzo widoczna  - podkreśla trener Skrzypek. Myślę, że chłopaki zagrali jeden z lepszych meczów. Szkoda, że nie udało się przywieźć choćby jednego punktu, bo ten po prostu nam się należał. Postawiliśmy bardzo wysokie warunki gospodarzom, którzy praktycznie nie stwarzali sytuacji bramkowych. Wykorzystali natomiast nasz moment dekoncentracji i to wystarczyło im do  zwycięstwa.”

Kolejny mecz ligowy w ramach 10.kolejki III ligi w grupie IV odbędzie się na obiekcie przy Przecznej. Przeciwnikiem będzie zespół LKS Orlęta Radzyń Podlaski.

Wczesniej, bo w najbliższą środę drużyna z Oświęcimia zmierzy się w półfinale PP na szczeblu podkręgu z LKS Brzeziną Osiek.

 

Wiślanie Jaśkowice - Soła Oświęcim 2:1 (1:1)

 Bramki: 10’ Wójcik ,34’ Stanek 34, 81’ P. Morawski

 Wiślanie: Napieralski - Kuliszewski, Ochman, N. Morawski, P. Morawski - Czarnecki (62 Bator), Żaba, Krasuski, Bębenek (77 M. Morawski), K. Szewczyk - Stanek (62 Wcisło).

Soła: Mioduszewski, Chowaniec, Kowalczyk, Szymczak, Duda , Ceglarz (82’ Gaudyn), Skrzypniak, Szela (46’ Stankiewicz), Rogala (88’ Nowak), M. Szewczyk ,Wójcik. 

 

 


Brak poprzedniego lub ostatniego meczu.

Nowości

Galeria: Soła - Hutnik (1:4)
Galeria: Soła - Spartakus (1:0)
Galeria: Soła - Podhale (2:1) (MLJM)