Zawodnicy Soły wracają z Połańca bez punktów

Data publikacji: 2018-11-10 [21:56]

Kolejne trzy punkty przepadły po wyjazdowym meczu piłkarzy Soły w Połańcu z miejscowym MKS Czarny Połaniec.

Mecz z „czarnymi” był świetną okazją do tego by odbić się ze strefy spadkowej. Tymczasem faktem stało się, że ekipa Łukasza Surmy zakończy rundę jesienną pośród spadkowiczów.

Po raz kolejny biało czerwoni byli o krok od zdobycia punktów bowiem bramkę na wagę zwycięstwa gospodarze strzelili w doliczonym czasie gry.

W tym sezonie zawodnicy Soły w ostatnich dziesięciu minutach regulaminowego czasu gry tracili bramki aż siedmiokrotnie.W sobotnim spotkaniu w Połańcu końcówka meczu wyglądała podobnie…

W 66. minucie w polu karnym faulowany został Eryk Ceglarz.  Do jedenastki przystąpił Marcin Szymczak, który  dał prowadzenie ekipie Soły.

Niestety oświęcimianie krótko cieszyli się z prowadzenia bo dwie minuty później sytuacja faulu w polu karnym powtórzyła się na stronie gospodarzy. Tym razem faulował Michał Chowaniec, który otrzymał czerwoną kartkę. Rzutu  karnego nie zmarnował  Mateusz Załucki, który dał nadzieję swojej drużynie na trzy punkty. Znowu oświęcimianie byli o krok od zdobycia choćby jedego punktu. I znowu w  doliczonym czasie gry stracili punkty. W 94. minucie Kamil Hula wypatrzył Janusza Ziębę, który wykorzystał dobrą pozycję do oddania strzału i zapewnił trzy punkty dla gospodarzy.

„Nie będę ukrywał, że fizycznie i sportowo lepiej w tym meczu wyglądał zespół Soły. My po raz kolejny zagraliśmy ogromnie ambitnie i trzy punkty zostały w Połańcu.  Są one dla nas bardzo cenne” – przyznał po meczu trener zespołu z Połańca Piotr Mazurkiewicz.

Pomimo straconych punktów trener Soły Łukasz Surma  docenił grę swojego zespołu w osłabieniu:
„Na pewno czujemy niedosyt po spotkaniu, straciliśmy bramkę w doliczonym czasie gry. Graliśmy z sąsiadem w tabeli, tym bardziej żal nam tego wyniku. Jeżeli chodzi o jakieś pozytywy z tego meczu to muszę pochwalić zespół za dobrą grę w osłabieniu. Graliśmy w dziesięciu od 68. minuty i jeszcze potrafiliśmy stworzyć kilka groźnych sytuacji w polu przeciwnika. Nadal musimy ciężko pracować , szukać sposobów na to by przechytrzyć przeciwnika bo nie wychodziło nam to w dzisiejszym meczu. Na pewno ani ja ani piłkarze nie jesteśmy zadowoleni z wyniku tego spotkania” – przyznała po meczu szkoleniowiec Soły.

 

Czarni Połaniec – Soła Oświęcim: 2:1 (0:0)

Bramki: 66’ Szymczak, 68’ Załucki, 94’ Zięba

Połaniec: Borusiński, Załucki, Witek, Misztal, Janiec (77’ Miazga), Hul (90’ Płudowski), Zięba, Ryguła (63’ Tetlak), Krępa, Skiba (90’ Meszek), Miśko (46’ Sobczyk)

Soła: Mioduszewski, Skrzypniak, Wójcik (58’ Gaudyn), Stankiewicz (55’ Rogala), Skiba (46’ Kowalczyk), Rutkowski, Duda, Szymczak, Ceglarz, Chowaniec, Kuczak


Brak poprzedniego lub ostatniego meczu.

Nowości

Galeria: Soła - Hutnik (1:4)
Galeria: Soła - Spartakus (1:0)
Galeria: Soła - Podhale (2:1) (MLJM)