Zwycięski mecz z liderem tabeli

Data publikacji: 2019-04-06 [20:17]

W spotkaniu przeciwko ekipie Stali Rzeszów w ramach 22. kolejki III ligi grupy południowo wschodniej biało czerwoni wreszcie mogli świętować ligowe zwycięstwo.

Chociaż różnica punktowa pomiędzy drużynami to „przepaść” w trzecioligowej tabeli na boisku, szczególnie w pierwszej części meczu umiejętnościami piłkarskimi w kontrataku oraz walecznością popisali się zawodnicy Soły.

W trakcie pierwszej połowy oświęcimianie w konfrontacji ze Stalą mierzyli swoje siły jak równy z równym. Stalowcy, mimo iż grali wysokim pressingiem nie byli w stanie przebić oświęcimskiej defensywy. Z kolei gospodarze zepchnięci do własnej połowy szukali rozwiązania w postaci szybkich kontrataków. Ten system gry doskonale się sprawdził. W odpowiedzi na stratę podopiecznych Janusza  Nieżwiedzia we własnym polu karnym szybką kontrę zainicjował Mateusz Wyjadłowski, który długim podaniem uruchomił w polu karnym Mateusza Szelę. Ten z kolei mocnym trafieniem po ziemi dał prowadzenie gospodarzom.

Dwadzieścia minut później podczas kolejnego szybkiego wejścia w pole karne rzeszowian piłkę otrzymał Roman Terbalyan. Grający na pozycji pomocnika Terbalyan przyjął futbolówkę, przełożył ją na drugą nogę i trafił po długim rogu na 2:0.

Jak zapowiadał przed meczem szkoleniowiec biało niebieskich „ Soła to zespół, który chce grać w piłkę. W mojej ocenie to drużyna, która na tle zespołów z dolnej części tabeli jest najlepsza. Można określić ich mianem słowa - nieobliczalni”.

O tym jak nieobliczalni, szczególnie w zwrotnych akcjach byli solarze przekonali kibiców w pierwszej części meczu. Niestety w obliczu doskonałej gry gości w drugiej części spotkania scenariusz po 45 minutach był dla obu zespołów zupełnie inny.

Po zmianie stron piłkarze Stali dominowali na boisku wpędzając oświęcimian coraz głębiej we własne pole karne. Chwilami zamknięci w defensywie solarze nie byli w stanie rozegrać kilku podań, a tym bardziej odpowiedzieć akcją na bramkę Otchenashenki.

w 68 minucie po dośrodkowaniu piłki na przedpole Łukasz Mozler posłał futbolówkę po ziemi tuż pod rękami Bartosza Szelonga, który nieco w ciemno musiał interweniować w tej sytuacji gdyż zasłonięty był gęsto ustawionymi zawodnikami gospodarzy.

W kolejnych minutach goście napierali na bramkę Szelonga fundując ekipie Soły iście strzelecki koncert. Dwukrotnie na bramkę oświęcimian uderzał Grzegorz Goncerz. Próbę zdobycia gola podjęli Damian Kostkowski, Dariusz Jarecki. Trafienia nie zaliczył także Wojciech Reiman, który w bezpośrednich meczach z Sołą za każdym razem wpisywał się na listę strzelców.

„Stal Rzeszów to najmocniejszy przeciwnik z którym do tej pory graliśmy. Tym bardziej się cieszę, że przyszło nam się przełamać właśnie w takim momencie i z taką mocną drużyną. W drugiej połowie Stal postawiła nam bardzo trudne warunki, praktycznie byliśmy bez piłki, a to  kosztowało nas wiele zdrowia. Musimy teraz jak najszybciej dojść do siebie, tym bardziej że już w najbliższą środę będziemy grać kolejne spotkanie" - przyznał na konferencji prasowej szkoleniowiec Soły Łukasz Surma.

 

Soła Oświęcim – Stal Rzeszów: 2:1 (2:0)

Bramki: 15’ Szela,  35’Terbalyan, 65’ Mozler

Soła: Szelon, Chowaniec (66’ Jaworek), Kasolik, Rutkowski, Witkowski, Wyjadłowski (84’ Morawski), Duda, Szymczak, Feruga, Szela, Terbalyan (90’ Stankiewicz)

Stal: Otczenaszenko,  Trznadel, (87’  Szeliga), Kostkowski, Cyfert ż, Jarecki,  (77’ Chromiński) , Sierant, (46’ Kobusiński), Ligienza,  (63’  Mozler ), Reiman, Nawrot, (55’  Płonka ), Głowacki,  Goncerz


2019-04-24 [17:30] Następny mecz
vs
Orzeł Ryczów
 
Soła Oświęcim
00
00
00
00
dni
godziny
minuty
sekundy
2019-04-20 [13:00] Poprzedni mecz
vs
Wólczanka Wólka Pełkińska
 
Soła Oświęcim
0
:
1

Nowości

Galeria: Soła - Podhale (1:5) (Trampkarz...
Galeria: Soła - Sokół (1:1)
Galeria: Soła - Unia (74 Rocznica Wyzwol...