Zwycięskie spotkanie z ekipą z Połańca

Data publikacji: 2019-06-01 [19:29]

W ostatnim domowym spotkaniu piłkarze Soły o ligowe punkty walczyli z przedostatnią drużyną w tabeli, zespołem Czarni Połaniec.

 Kwestia spadku „czarnych” jest już rozstrzygnięta, podobnie jak drużyny z Daleszyc. Goście po zeszłorocznym awansie do grupy trzecioligowców w następnym sezonie ponownie będą rywalizować o awans do III ligi. Z kolei dla oświęcimian trzy punkty to jest minimum o jakie zapowiadali walczyć piłkarze Soły.

Oświęcimianie od początku spotkania grali wysokim pressingiem. W 2. minucie prawą stroną ruszył Wójcik i zgrał futbolówkę do ustawionego plecami do bramki Mateusza Szeli. Niewiele w tej sytuacji mógł zrobić Szela , jednak zdołał się obrócić i uderzyć w kierunku Borusińskiego. Chwilę później Mateusz Wyjadłowski w duecie początkowo z Wójcikiem, a potem z Michałem Chowańcem dwukrotnie „zakręcił” rywali w polu karnym jednak nie zmieniło to wyniku meczu. W 14 minucie Wójcik niemal w identyczny sposób jak na początku meczu, z tej samej pozycji wywalczył rzut rożny dla solarzy. Po dośrodkowaniu z narożnika boiska przez Daniela Ferugę do piłki wyskoczył „Wujo” i trafił głową na 1:0.

Przyjezdni nie mieli wielu sytuacji na zdobycie gola. Atak pozycyjny w wykonaniu piłkarzy z Połańca nie przynosił efektu wobec twardej obrony oświęcimian. Być może wynik do przerwy byłby bardziej korzystny dla gości gdyby nie fakt, że wiele dośrodkowań, w tym także kilka rzutów rożnych zawodnicy Krzysztofa Łętochy przestrzelili tracąc przez to kontakt z futbolówką. Wprawdzie „zmarnowane piłki” nie mogły pomóc gościom w zmianie wyniku meczu jednak należy pochwalić zespół Łętochy za świetną umiejętność czytania gry przeciwnika. Czarni w tej roli spisywali się bardzo dobrze, szczególnie w pierwszej części spotkania.

W 57 minucie na listę strzelców wpisał się kolejny zawodnik Soły – Daniel Feruga. Kapitan gospodarzy podkręcając mocno futbolówkę posłał ją w okienko bramki Borusińskiego.

Gola kontaktowego na kilkanaście minut przed zakończeniem meczu mogł zdobyć Rafał Michalik, który strzelając z kilku metrów miał przed sobą tylko Bartosza Szelonga ale mocno przestrzelił posyłając piłke wysoko ponad poprzeczkę. W końcówce spotkania po raz kolejny z rzutu wolnego Feruga uderzał na bramkę gości. Tym razem podkręcona futbolówka minęła poprzeczkę opadając na siatkę bramki przyjezdnych.

Piłkarze Soły myślą już o kolejnym, ostatnim meczu z Hutnikiem. Jak przyznaje szkoleniowiec Surma „Cieszę się, że zawodnicy nie stracili cierpliwości w dzisiejszym meczu, bo czasem jak bardzo chce się wygrywać takie sytuacje się zdarzają, a my nie mogliśmy dziś do tego dopuścić. Nie oglądamy się za siebie i gramy swoje. Najbliższy mecz jest dla nas bardzo ważny i na tym się najbardziej skupiamy”

 

Soła Oświęcim – Czarni Połaniec: 2:0 (0:0)

Bramki: 14’ Wójcik, 57’ Feruga

Soła: Szelong, Kasolik, Pieprzyca, Witkowski, Rutkowski, Szela (90’ Rogala), Wójcik (88’ Ceglarz), Wyjadłowski (35’ Kuczak), Feruga, Chowaniec, Duda

Czarni: Borusiński, wątróbski, Załucki, Witek, Misztal, Janiec (78’Dereń), Karólak (76’ Meszek), Bawor (57’ Michalik), Tetlak, Krępa (86’ Zięba), Skiba


Brak poprzedniego lub ostatniego meczu.

Nowości

Galeria: Soła - Czarni (2:0)
Galeria: Soła - Dąb (2:6) (MLJM)
Galeria: Turniej Żaków